Zaburzenia odżywiania Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Portal   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

 Ogłoszenie 
W trosce o prywatność użytkowników osoby nie zarejestrowane widzą jedynie wybraną część forum.

Poprzedni temat «» Następny temat
Borderline a zaburzenia odżywiania
Autor Wiadomość
Innocente 
Administrator
Instruktor terapii



Wiek: 29
Dołączyła: 07 Wrz 2010
Posty: 2664
Wysłany: 2011-10-09, 11:56   Borderline a zaburzenia odżywiania

"Borderline a zaburzenia odżywiania

BPD często współistnieje z innymi zaburzeniami. Zaburzenie osobowości z pogranicza w porównaniu do innych zaburzeń osobowości jest związane z większym ryzykiem wystąpienia następujących:
- zaburzeń lękowych,
- zaburzeń nastroju (w tym depresji i choroby afektywnej dwubiegunowej),
- zaburzeń odżywiania (w tym anoreksji i bulimii),
- zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne
oraz, w mniejszym stopniu,
- zaburzeń występujących pod postacią somatyczną.


Źródło: pl.wikipedia.org/wiki/Osobowość_chwiejna_emocjonalnie_typu_borderline#Zaburzenia_wsp.C3.B3.C5.82istniej.C4.85ce

"Typ Impulsywny

Przynajmniej 3 z następujących objawów muszą być obecne (jednym z nich musi być 2):
- Zauważalna tendencja do nieoczekiwanego działania bez rozważania jego konsekwencji
- Zauważalna tendencja do kłótliwego zachowania i konfliktów z innymi, szczególnie gdy impulsywne zachowania są udaremniane lub krytykowane
- Skłonność do wybuchów gniewu i przemocy, z niezdolnością kontroli wybuchowych reakcji
- Trudności w utrzymywaniu jakiegokolwiek kierunku działań, który nie przynosi natychmiastowej nagrody
- Niestabilny i "kapryśny" nastrój


Typ Pograniczny (tj."Borderline")

Przynajmniej 3 objawy typu Impulsywnego muszą być obecne, razem z przynamniej dwoma z następujących:
- Zaburzony i niepewny obraz własnego "ja", celów i wewnętrznych preferencji (włączając seksualne)
- Skłonność do angażowania się w intensywne i niestabilne relacje, często prowadzące do emocjonalnego kryzysu
- Nadmierne wysiłki uniknięcia porzucenia
- Powtarzające się groźby lub akty samouszkadzające
- Chroniczne uczucie pustki


Uwagi: podział zaburzenia na dwa powyższe podtypy nie występuje oficjalnie w DSM, ale nieoficjalnie jest używany przez używających klasyfikacji DSM jako borderline acting-in (impuslywny w ICD) i borderline acting-out (borderline w ICD)."

Źródło: bpd.szybkanauka.net/

"Eating disorders and borderline personality frequently occur together, but until recently, very little was known about the relationship between borderline personality disorder (BPD) and eating disorder conditions. Recent research, however, is revealing how often BPD and eating disorders co-occur"

"Zaburzenia odżywiania i osobowość borderline często występują razem, ale do niedawna niewiele było wiadomo na temat relacji pomiędzy BPD i zaburzeń odżywiania. Najnowsze badania ujawniają, że często BPD i ED współwystępują."

"People with borderline personality disorder have a greater prevalence of eating disorders than people in the general population. For example, a widely cited study by Dr. Mary Zanarini and her colleagues at McLean Hospital found that 53.8% of patients with BPD also met criteria for an eating disorder [...] In this study, 21.7% of patients with BPD met criteria for anorexia nervosa and 24.1% for bulimia nervosa."

"Ludzie z pogranicznym zaburzeniem osobowości posiadają większą częstość występowania zaburzeń odżywiania. Na przykład, szeroko cytowane badania dr. Mary Zanarini i kolegów z McLean Hospital, mówią o tym, że 53.8% pacjentów z BPD wykazuje kryteria zaburzeń odżywiania. W badaniu 21.7% posiadało kryteria anorexia nervosa i 24.1% bulimia nervosa."

"Why do people with BPD seem to have eating disorders at a greater rate than people in the general population? Experts have noted that one possible explanation is that BPD and eating disorders (particularly bulimia nervosa) share a common risk factor: both are associated with histories of childhood trauma, such as physical, sexual and emotional abuse). It could be that having a history of childhood trauma puts one at greater risk for both BPD and eating disorders."

"Dlaczego wydaje się, że ludzie z BPD w większym stopniu są narażeni na zaburzenia odżywiania niż ludzie w ogólnej populacji? Eksperci zauważyli, że jednym z możliwych wyjaśnień jest to, że BPD i zaburzenia odżywiania (zwłaszcza bulimia nervosa) mają wspólny czynnik ryzyka: oba są związane z traumą dzieciństwa, taką jak znęcanie się fizyczne, psychiczne oraz wykorzystywanie seksualne. Możliwe jest, że uraz z dzieciństwa jest czynnikiem stanowiącym większe ryzyko zarówno dla BPD jak i zaburzeń odżywiania."

Źródło: bpd.about.com/od/relatedconditions/a/EatingDO.htm
_________________

My life, my body, my rules, I love you

"Prosiłam Boga o siłę i moc,
by dokonywać rzeczy wielkich.
On uczynił mnie słabą,
bym nauczyła się pokory i posłuszeństwa...
Prosiłam o zdrowie,
bym mogła wykonywać wielkie dzieła.
On obdarzył mnie chorobą,
abym czyniła to co jest cenniejsze...
Prosiłam o wszystko,
by móc cieszyć się życiem,
Dostałam życie,
by móc cieszyć się wszystkim ...
Niczego nie otrzymałam o co prosiłam,
ale dostałam wszystko to,
czego się spodziewałam."
http://creamnight.eblog.pl/
 
     
fleur 
Junior Admin



Wiek: 26
Dołączyła: 11 Wrz 2010
Posty: 2671
Wysłany: 2011-10-09, 12:03   

Im głębiej zaczęłam się w to zagłębiać tym bardziej zaczęłam się bać. Za dużo pasuje do mnie.
_________________
I'm over it.
Stronger. Better. Harder.

 
     
Innocente 
Administrator
Instruktor terapii



Wiek: 29
Dołączyła: 07 Wrz 2010
Posty: 2664
Wysłany: 2011-10-09, 12:09   

WSPÓŁWYSTĘPUJĄCE NIE OZNACZA ZAWSZE I W KAŻDYM PRZYPADKU. Nie każdy kto ma borderline, będzie miał zaburzenia odżywiania i też nie każdy kto ma zaburzenia odżywiania będzie miał borderline.

Do tego potrzebne są badania, konsultacje z lekarzem oraz wszelkiego rodzaju testy.
_________________

My life, my body, my rules, I love you

"Prosiłam Boga o siłę i moc,
by dokonywać rzeczy wielkich.
On uczynił mnie słabą,
bym nauczyła się pokory i posłuszeństwa...
Prosiłam o zdrowie,
bym mogła wykonywać wielkie dzieła.
On obdarzył mnie chorobą,
abym czyniła to co jest cenniejsze...
Prosiłam o wszystko,
by móc cieszyć się życiem,
Dostałam życie,
by móc cieszyć się wszystkim ...
Niczego nie otrzymałam o co prosiłam,
ale dostałam wszystko to,
czego się spodziewałam."
http://creamnight.eblog.pl/
 
     
fleur 
Junior Admin



Wiek: 26
Dołączyła: 11 Wrz 2010
Posty: 2671
Wysłany: 2011-10-09, 12:19   

Innocente, wiem. Nie mam zamiaru wystawiać sobie autodiagnozy. Po prostu stwierdziłam fakt, że wiele z wyżej opisanych rzeczy występuje u mnie.
_________________
I'm over it.
Stronger. Better. Harder.

 
     
Innocente 
Administrator
Instruktor terapii



Wiek: 29
Dołączyła: 07 Wrz 2010
Posty: 2664
Wysłany: 2011-10-09, 12:32   

fleur, jak również u innych, lecz nie od razu musi to oznaczać borderline.
_________________

My life, my body, my rules, I love you

"Prosiłam Boga o siłę i moc,
by dokonywać rzeczy wielkich.
On uczynił mnie słabą,
bym nauczyła się pokory i posłuszeństwa...
Prosiłam o zdrowie,
bym mogła wykonywać wielkie dzieła.
On obdarzył mnie chorobą,
abym czyniła to co jest cenniejsze...
Prosiłam o wszystko,
by móc cieszyć się życiem,
Dostałam życie,
by móc cieszyć się wszystkim ...
Niczego nie otrzymałam o co prosiłam,
ale dostałam wszystko to,
czego się spodziewałam."
http://creamnight.eblog.pl/
 
     
fleur 
Junior Admin



Wiek: 26
Dołączyła: 11 Wrz 2010
Posty: 2671
Wysłany: 2011-10-09, 12:40   

Innocente napisał/a:
lecz nie od razu musi to oznaczać borderline

No wiem to. Nigdzie nie napisałam, że to to oznacza :-)
Na szczęście ;-)
_________________
I'm over it.
Stronger. Better. Harder.

 
     
pistacja 
Stały User



Dołączyła: 10 Wrz 2010
Posty: 82
Wysłany: 2011-10-09, 21:37   

Heh, mój "ulubiony" temat. Dawno temu natknęłam się gdzieś na artykuł dotyczący borderline i byłam oczywiście pewna, że "to mam" (myślę że wielu ludziom nie trudno odnaleźć się w tym opisie. Jak stwierdziła Lisa w "Przerwanej lekcji muzyki": borderline? Każdy jest borderline" :lol: ) . Jakiś czas później, kiedy leczyłam się na oddziale psych. obok ed dostałam właśnie taką diagnozę, co wtedy przestało być już zabawne...
Ale żeby było jeszcze śmieszniej, moja terapeutka nie zgadza się z tym rozpoznaniem, więc...
who cares? Staram się nie przywiązywać do diagnozy...zresztą uważam, że jest to kwestia która może w pewien sposób bardzo szkodzić pacjentom. Szczególnie gdy ktoś sam siebie zaszufladkuje stwierdzeniem, że skoro mam takie cechy, to niczego z tym nie mogę zrobić, bo to "zaburzenie", więc coś "poza mną" czy "nade mną". A gdy dodatkowo jest sprzężone z ed, to kłopot podwójny.
 
     
Innocente 
Administrator
Instruktor terapii



Wiek: 29
Dołączyła: 07 Wrz 2010
Posty: 2664
Wysłany: 2011-10-10, 07:26   

pistachio napisał/a:
Staram się nie przywiązywać do diagnozy...zresztą uważam, że jest to kwestia która może w pewien sposób bardzo szkodzić pacjentom. Szczególnie gdy ktoś sam siebie zaszufladkuje stwierdzeniem, że skoro mam takie cechy, to niczego z tym nie mogę zrobić, bo to "zaburzenie", więc coś "poza mną" czy "nade mną". A gdy dodatkowo jest sprzężone z ed, to kłopot podwójny.

Diagnoza przede wszystkim jest ważna dla osoby, która prowadzi leczenie danej osoby. Dlatego też, czasami nie warto wnikać w jej szczegóły. Diagnozowanie w różnych miejscach, różnie wygląda, przede wszystkim ze względu na użyte w nim narzędzia.
ED to także zaburzenia, to również choroba psychiczna, a jednak można coś z tym zrobić. Tylko w niektórych przypadkach zaburzeń osobowości rokowania na całkowite wyleczenie są niepomyślne. Z tych badań, z którymi miałam możliwość się zapoznać, wynikało że istniała poprawa borderline, a nawet przypadki całkowitego wyleczenia.
Dlatego uważam, że zawsze warto się starać :-)
_________________

My life, my body, my rules, I love you

"Prosiłam Boga o siłę i moc,
by dokonywać rzeczy wielkich.
On uczynił mnie słabą,
bym nauczyła się pokory i posłuszeństwa...
Prosiłam o zdrowie,
bym mogła wykonywać wielkie dzieła.
On obdarzył mnie chorobą,
abym czyniła to co jest cenniejsze...
Prosiłam o wszystko,
by móc cieszyć się życiem,
Dostałam życie,
by móc cieszyć się wszystkim ...
Niczego nie otrzymałam o co prosiłam,
ale dostałam wszystko to,
czego się spodziewałam."
http://creamnight.eblog.pl/
 
     
Matylda33 
Wymiatacz



Dołączyła: 30 Paź 2010
Posty: 295
Skąd: Wenus
Wysłany: 2011-10-18, 07:19   

z tego co wiem najpierw pojawia sie borderline a póżniej ed , nie chodzi mi tutaj o czas stawiania diagnozy a o kolejność zachorowania.
_________________
nie muszę być idealna, wystarczy że jestem wyjątkowa
 
     
Yukiko 
Hiper wymiatacz
trucizna



Wiek: 25
Dołączyła: 09 Gru 2011
Posty: 642
Wysłany: 2012-04-23, 22:07   

Cytat:
z tego co wiem najpierw pojawia sie borderline a póżniej ed , nie chodzi mi tutaj o czas stawiania diagnozy a o kolejność zachorowania.

Nie wiem... Zaburzeń osobowości nie stwierdza się u osób poniżej 18 roku życia ze względu na to, ze u nastolatków osobowość się jeszcze kształtuje. Ja w wieku 16 lat miałam już podejrzenie zaczątków BPD ale bez testów osobowości psychiatra nie zmieniała mi diagnozy. W wieku 15 lat miałam już 90% objawów BPD. Pół roku temu stwierdzili mi BPD, 5 lekarzy w szpitalu był zgodnych, powiedzieli mi wprost 'Jest pani Borderką' (dokładnie tymi słowami) ale wpisali w rozpoznanie na wypisie "Osobowość nieprawidłowo kształtująca się, w kierunku osobowości z pogranicza, typ impulsywny" bo przed 20 rokiem życia trzeba ostrożnie stawiać wszelakie diagnozy zaburzeń osobowości.
ED natomiast miałam od wczesnego dzieciństwa, najpierw BED, potem bulimia, epizod anorektyczny, znowu bulimia. Chyba 13 latce (początek bulimii) nie stwierdziliby BPD?

Co do smaodiagnozowania - nie polecam. Z opisu wynika, ze 80% społęczeństwa ma BPD, dlatego nie należy kierować się samymi opisami, trzeba wypełnić szereg testów i odbyć szereg rozmów z psychologiem i psychiatrą. I bez szpitala raczej tej diagnozy nie stawiają.
_________________
„Błędy też się dla mnie liczą. Nie wykreślam ich ani z życia, ani z pamięci. I nigdy nie winię za nie innych.”
Andrzej Sapkowski 'Krew Elfów'
 
     
selma 
Wymiatacz



Wiek: 30
Dołączyła: 14 Paź 2012
Posty: 242
Wysłany: 2012-10-15, 10:33   

borderline to poziom ustrukturalizowania osobowości, jeden z trzech:
poziom psychotyczny
z pogranicza (tych dwóch)
poziom neurotyczny

Poziomy wyróznia sie w zaleznosci od dominujacych tzw mechanizmow obronnych oraz od momentu z zyciu (wczesne dziecinstwo) w ktorym pojawil sie problem i dalszy rozwój osobowosci został zaburzony.

Wiec najpierw powstaje podloze osobowosciowe, na tle ktorego moga rozwinąc sie zaburzenia psychiczne (kazde praktycznie)

Zaburzenia osobowosci obecne sa od wczesnego dziecinstwa, ale faktycznie diagnoze stawia sie dobiero po pelnym ukszatltowaniu sie osobowosci czyli w doroslosci

Diagnoza jest użyteczna dla specjalistów, by wiedzieli jak planowac leczenie. konkretna nazwa dziala dla pacjentow niestety zwykle jako łatka i w niczym nie pomaga. wazne by probowac rozumiec swoje uczucia i zachowania, odkrywac pewne prawidlowosci i schematy i ew je zmieniac .
 
     
Yukiko 
Hiper wymiatacz
trucizna



Wiek: 25
Dołączyła: 09 Gru 2011
Posty: 642
Wysłany: 2012-11-30, 07:54   

Byłam trochę zdziwiona diagnozą, bo zawsze wydawało mi się, że borderki, czyli takie osoby, jakie znam z tym rozpoznaniem to takie wręcz filmowe przypadki (jak w przerwanej lekcji muzyki).
Lekarz prowadzący w szpitalu wytłumaczył mi, że moje BPD skierowane jest do wewnątrz. W związku z tym, że duszę w sobie wszystko, kończy się to autoagresywnymi i autodestrukcyjnymi zachowaniami i nasila podejmowanie impulsywnych decyzji (oraz kilka innych objawów, ale to nie aż takie ważne tutaj).

Cytat:
konkretna nazwa dziala dla pacjentow niestety zwykle jako łatka i w niczym nie pomaga.


Prawda. Wiele tygodni, a nawet miesięcy żyłam z tą 'łatką' i wszystko jakby tłumaczyłam swoim borderline.
No cóż. Potrzebowałam czasu i kilku solidnych kopniaków, żeby przyswoić, że potrzeba pracy, pracy i jeszcze raz pracy. Nie tylko w gabinecie lekarza/psychologa. Bez względu na to, czy leki są, czy ich nie ma. Praca.
Osiągnęłam tyle, ile byłam sama w stanie osiągnąć, oczywiście nie przestałam pracować.
Umiem panować nad sobą i potrafię 'ochłonąć' zanim znowu w coś się wpakuję. No i też kiedyś moje problemy odbijały się rykoszetem na bliskich, teraz staram się ich oszczędzać.
W walce z własnymi słabościami pomaga realizacja swoich pasji, a dodatkowo jako autoterapii używam pisania, potem pokazuję swoje zapiski psychologowi i ew. lekarzowi. To też dla nich jakaś wskazówka.
_________________
„Błędy też się dla mnie liczą. Nie wykreślam ich ani z życia, ani z pamięci. I nigdy nie winię za nie innych.”
Andrzej Sapkowski 'Krew Elfów'
 
     
DrugiBrzeg 
User


Dołączyła: 04 Maj 2015
Posty: 1
Wysłany: 2015-05-04, 15:26   

Trudno to wszystko jednoznacznie stwierdzić. Dla jednej osoby diagnoza będzie ważna, gdyż bez konkretnego, specjalistycznego określenia może uważać, że ma po prostu "artystyczną naturę". Gdy specjalista uświadomi, na czym polega problem, jest szansa, że podejdzie poważnie do leczenia. Są także osoby, które diagnoza odstrasza, wolą łudzić się, że to nerwica, depresja, a samo stwierdzenie "zaburzenia osobowości" brzmi zatrważająco. Wszystko zależy od indywidualnej sytuacji, od indywidualnej osoby. Polecamy artykuł http://www.psychologiczny...jawy-i-leczenie
Gabinet Psychologiczny Drugi Brzeg
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandred created by spleen modified v0.4 by warna

Strona wygenerowana w 0,2 sekundy. Zapytań do SQL: 14